MIEJSCE PAMIĘCI I MUZEUM

AUSCHWITZ-BIRKENAU

BYŁY NIEMIECKI NAZISTOWSKI
OBÓZ KONCENTRACYJNY I ZAGŁADY

Aktualności

„Przemysł i Zagłada. Topf & Söhne. Konstruktorzy pieców Auschwitz” – wystawa czasowa w Miejscu Pamięci

ps
22-03-2017

„Przemysł i Zagłada. Topf & Söhne. Konstruktorzy pieców Auschwitz” to tytuł nowej wystawy czasowej w Miejscu Pamięci Auschwitz. Jest ona poświęcona losom firmy z Erfurtu, której inżynierowie zaprojektowali i zbudowali piece krematoryjne w niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym i zagłady Auschwitz.

 

Fot. Paweł Sawicki
Fot. Paweł Sawicki
Fot. Paweł Sawicki
Fot. Paweł Sawicki
Fot. Paweł Sawicki
Fot. Paweł Sawicki
Fot. Paweł Sawicki
Fot. Paweł Sawicki
Fot. Paweł Sawicki
Fot. Paweł Sawicki

Ekspozycja na kilkudziesięciu planszach przedstawia losy firmy, a także osoby kluczowe dla procesu budowy krematoriów: właścicieli, inżynierów, wykonawców zlecenia.

– Auschwitz od początku swojego istnienia był zaplanowano jako obóz potężny. Zakładano, że będzie tu osadzonych około 30 tysięcy więźniów. Już z tego czasu pochodzą pierwsze kontakty obozu z firmą Topf & Söhne, która zaprojektowała pierwsze stacjonarne krematorium w obozie koncentracyjnym. Wraz z rozbudową Auschwitz, powiększano systematycznie i skokowo budynki i piece krematoryjne – mówił podczas otwarcia ekspozycji dyrektor Międzynarodowego Centrum Edukacji o Auschwitz i Holokauście Andrzej Kacorzyk

– Kiedy w sierpniu 1942 r. inżynier firmy Kurt Prüfer został poproszony o pomoc w dalszym, skokowym powiększeniu zdolności spalania zwłok, co związane było z nową fazą „Ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej” w Auschwitz, starał się on czynić wszystko, żeby spełnić życzenia swoich kontrahentów z SS. Ani on, ani żaden z jego zwierzchników, nie zadali sobie pytania, i nie wzbudziło to także moralnych wątpliwości, po co w obozie koncentracyjnym potrzebne będą instalacje zdolne spopielić prawie 5 tysięcy zwłok w ciągu doby. Czy budując takie instalacje firma nie bierze na siebie współodpowiedzialności za ludobójstwo? – dodał Andrzej Kacorzyk.

– To dla mnie szczególne przeżycie. Jestem dziś w tym miejscu z delegacją z Erfuru i z Weimaru, w tym najbardziej niemieckim ze wszystkich niemieckich obozów koncentracyjnych i ośrodków zagłady, gdzie w systematyczny sposób realizowany był plan Zagłady i gdzie firma Topf & Söhne stała się jednym z symboli przemysłowej zagłady ludzi – powiedział premier Turyngii Bodo Ramelow.

– Kiedy my, Niemcy, patrzymy w przyszłość, nigdy nie powinniśmy zapominać o przeszłości. Nie możemy zaniedbywać pamięci. Cieszę się, że powstała ta wystawa, która opowiada jak wyglądało działanie firmy Topf & Söhne w czasie wojny. Cieszę się też, że możemy ją zaprezentować w tym Miejscu Pamięci i przez to pokazać jak my, mieszkańcy Turyngii, wykonujemy dziś tę wielką pracę upamiętnienia – podkreślił.

Podobnie jak w innych niemieckich obozach koncentracyjnych, również w Auschwitz od połowy sierpnia 1940 r. istniało krematorium do spalania zwłok więźniów. Piece dostarczyła i zainstalowała niemiecka firma Topf und Söhne z Erfurtu. W krematorium można było spopielić do 340 zwłok na dobę. Kostnica tego krematorium została zaadaptowana jesienią 1941 r. na pierwszą komorę gazową.

Gdy w 1942 r. w Auschwitz rozpoczęto zagładę Żydów, byli oni mordowani w dwóch prowizorycznych komorach gazowych w Birkenau, a ciała zamordowanych grzebano w zbiorowych mogiłach. W połowie roku, wobec zwiększenia liczby mordowanych Żydów, zapadły decyzje o wydobyciu zwłok z grobów i ich spaleniu oraz o wybudowaniu czterech nowoczesnych i wydajnych krematoriów i połączonych z nimi funkcjonalnie komór gazowych. Zostały one oddane zaprojektowane przez firmę Topf und Söhne i oddane do użytku w Birkenau w okresie od 22 marca do 26 czerwca 1943 r. Każde z dwóch większych (krematoria II i III) mogło spalić do 1440 zwłok na dobę; dwa mniejsze (krematoria IV i V) do 768 ciał.

Z dokumentów pokazywanych na wystawie wynika, że główny inżynier firmy Topf Kurt Prüfer kilka razy odwiedzał obóz Auschwitz i wiedział dokładnie, do czego przeznaczone są projektowane przez niego piece. Przed ewakuacją obozu, kiedy Niemcy postanowili wysadzić dowody swych zbrodni, konstruktor sugerował, by piece zdemontować i przewieźć je do koncentracyjnego obozu w Mauthausen.

Kurt Prüfer był przesłuchiwany przez Amerykanów lecz szybko wypuszczony. Sąd radziecki skazał go na 25 lat łagrów. Zmarł w jednym z nich w 1952 r.

Po wojnie firma „Topf & Söhne” została znacjonalizowana przez władze NRD. Istniała do 1996 r. Od 2007 r. w jednym z historycznych budynków mieści się miejsce pamięci opowiadające historię inżynierów, którzy projektowali m.in. krematoria w Auschwitz.

Ekspozycja została przygotowana przez Miejsce Pamięci Topf & Söhne z Erfurtu we współpracy z Fundacją Miejsc Pamięci Buchanwald i Mittelbau-Dora, Muzeum Żydowskim w Berlinie i Państwowym Muzeum Auschwitz-Birkenau. Wystawa czynna będzie w budynku dawnej obozowej pralni (obok bloku 11 w byłym obozie Auschwitz I) do 31 października 2017 r.